Jesień…

Nie cierpię jesieni.

Zimy też nie. Ja wiem bywają piękne dni ale jest ich zbyt mało bym powiedział że lubię te pory roku. Najczęściej jest zimno jak cholera, i wieje cholerny wiatr którego też nie cierpię.

Piszę trochę jak “Maruda” za smerfów, wiem ale pieprzę to bo lubię sobie czasem pomarudzić, a może nawet częściej niż czasem.

Ta gówniana pogoda i ta gówniana szarość wpędza mnie w taki nastrój.

Zasrana szarość.

Jak dla mnie to powinny być tylko dwie pory roku wiosna i lato, i tak by było dobrze, wtedy właśnie by mi się podobało.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...