Nie mam żadnych postanowień.

Nie mam i dobrze mi z tym, bo po co mi te postanowienia?
Żeby dołować się tym, kiedy ich nie wykonam. I tak większość z nich pada w trzecim tygodniu nowego roku, to po co sobie wymyślać cuda jak i tak w większości nic z tego nie wyjdzie.
Lepiej nie mieć żadnych postanowień i już na początku nowego roku mieć dobry humor choćby z powodu nie posiadania postanowień :-).
Już z góry wiem że nie spieprzę żadnego z nich, bo ich nie posiadam. Daje to juz na staracie gwarancję czystego umysłu, i dobrego humoru.
A jeśli coś się uda zrobić, jeżeli uda się dojść do jakiegoś celu to wszystko będzie zaliczone tylko na plus, bo cele jakieś oczywiście warto mieć i do nich dążyć.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...