Fotografia otworkowa – co to takiego?

Ciągle sięgamy po innowacje. Chcemy być oryginalni i niepowtarzalni, znaleźć swoją niszę. Czasem, wbrew pozorom, oznacza to pewne cofnięcie się w czasie. W modzie popularnością cieszy się styl vintage. Dlaczego w erze fotografii cyfrowej nie wypróbować czegoś innego? Odpowiedzią może być fotografia otworkowa.

Na czym ona polega? Zasada jest bardzo prosta i znana już od wieków, nawet przed wynalezieniem fotografii jako takiej. W fotografii otworkowej najistotniejszym elementem jest camera obscura. Jest to pudełko (jego rozmiary mogą być różne – od pudełeczka po zapałkach, aż po ‚pudełka’ w formie pomieszczeń mieszkalnych) z niewielką dziurką. To przez nią do środka wchodzi światło, tworząc obraz (odwrócony) na przeciwległej ściance. Wnętrze camera obscura powinno być ciemne, tak by nie tworzyły się refleksy świetlne. Ten patent był już wykorzystywany w starożytności – przy jego pomocy wykonywano obserwacje astronomiczne. Później służył jako pomoc przy tworzeniu obrazów.

Czym jest teraz? Obecnie camera obscura i fotografia otworkowa zyskuje coraz większą popularność. Głównym atutem jest to, że ‚aparat’ można wykonać samemu i to za grosze. Obudową może być pudełko po zapałkach, puszka po piwie czy jakikolwiek inny pojemnik/pomieszczenie. Materiały możemy znaleźć u siebie w domu i stworzyć swoją camera obscura za darmo. Przyda się także folia czy taśma klejąca, ew. czarny papier lub materiał, gdy wnętrze aparatu może odbijać światło.
Gwoździem programu jest materiał światłoczuły. Na jednej ze ścianek robimy niewielką dziurkę – powinno to być 0,1 – 0,3mm. W ustaleniu dokładnej szerokości pomóc mogą specjalnie przygotowane programy. To jeden z najistotniejszych elementów tej układanki.
Za duża dziurka wpuści za dużo światła – wtedy na materiale światłoczułym pozostanie biała kropka. Za mała natomiast, sprawi, że na materiale światłoczułym nie pojawi się nic. Należy pamiętać, że im większy otwór, tym jaśniejszy, ale i bardziej rozmyty obraz. Na drugiej ściance umieszcza się materiał światłoczuły, który rejestruje obraz. Czasy naświetleń to najczęściej ułamki sekund.

Nie wierzycie? Możecie to sprawdzić, tworząc camera obscura z własnego pokoju! Wystarczy zasłonić okno (tak by we wnętrzu było ciemno) i zrobić odpowiednią dziurkę, która będzie wpuszczała światło. Na przeciwległej ścianie powinien pojawić się obraz. Jeśli pierwsze próby zawiodą, nie wart się martwić. Z pomocą może przyjść wiele internetowych instruktarzy.

Inne pomysły na fotografię otworkową to wykorzystanie lustrzanki (zamiast obiektywu umieszczamy dekielek z drobną dziurką) – sprawdzi się zarówno w fotografii, jak i w tworzeniu filmów. Uzyskują one wtedy niesamowity klimat i atmosferę dawnych lat. Można też spróbować solarigrafii – jedyną różnicą między ‚klasyczną’ fotografią otworkową jest czas naświetlania. W solarigrafii będzie to tydzień, miesiąc, a nawet pół roku czy rok. W ten sposób na fotografii poza krajobrazem pojawiają się linie lub łuki pokazujące drogę słońca w ciągu danego okresu czasu. Często też pojawiają się przebarwienia, co dodatkowo dodaje fotografiom swoistego smaczku.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...